Maksymilian Żak – pięć wierszy
D/M/Y D/a/y
mój pou żywi się bakteriami
ciało rosiczki rozpręża muchy
subpikseloza korpus mrówki
źródło światła jest niebieskie;
zalepia oczy [to jest miejsce,
w którym mnie wpuszczasz]
mówię ci
amitryptylina to ładne imię
wygląda jak fabryka ciepłych świateł
miedzianych końcówek papierosów ~~~
~~~~~~~~ czy cząstka punktowa to coś bez ciała? [mówię ci stary,
potrzebujesz tylko nocnego pociągu bezpiecznie wejść wyjść]
::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::
na tiktoku
pracownica nocnego klubu myła
banknoty pod bieżącą wodą
***
elektromarketer zaciął się w palec
zrywa stary hydrożel i zawleczki
z puszki fasoli zrobił rybę
[przy głowie
tak wygląda]
aloe flesh aloe flesh aloe flesh
jak się powtórzy to się narodzi
///\/////\///////\/////\///////\////\///////
pas
światła
pod butelkę
zobaczysz płynące ciała wielorybów
Maksymilian Żak (ur. 2002). Publikował w „Suburbii” i „Stronie Czynnej”. Jest rudy.