Logo Tlenu Literackiego

Występujący

w stanie wolnym

w powietrzu

Ilustracja do tekstu
Ilustracja: Łucja Tuzimek

Kuba Wacławek – pięć wierszy

jak skutecznie rozładować napięcie polityczne

pytasz czy komunista może zakładać startupy a ja ci mówię że
gdyby opinie miały jakiekolwiek znaczenie to rząd już dawno by ich zakazał
demokracja jest jak dupa każdy ma własną

moja rada: umów się na kawę z Włodzimierzem Czarzastym
albo Krzysztofem Bosakiem a najlepiej weź obu
pogadacie przy serniku o tym czy komunista może zakładać startupy
jeden powie że może a nawet powinien
drugi wydłubie rodzynki

jak już wspólnie ustalicie czy komunista może zakładać startupy
zapytajcie młodego baristę co myśli o ideologii Zachodu czy to prawda
że mama od przedszkola kazała mu inwestować w kryptowaluty
nie pospieszajcie go chłopak może mieć trudność z oddychaniem bo
przegryzłem mu gardło widzisz jaki teraz jestem spokojny tobie radzę zrobić to samo

 

(1) kto nakarmi porażki, gdy mnie zabraknie

znudziły mnie koszmary przełączam się na porażki
tak porażki te takie małe włochate co żyją pod sufitem
tkają pajęczynę tak piękną że szkoda sięgać po miotłę

mówię do siebie z czułością ja pierdolę
ogarnij się debilu jebnij sobie prysznic
kup kreta przetkaj czakrę bo zapchałeś ją syfem
zrób co masz zrobić i wyjdź wieczorem na balkon

wieczorem wychodzę posłusznie na balkon
chmury domagają się poetyckich porównań
tak zgrabnie przeskakują z wieżowca na wieżowiec
wewnętrzny głos owija się kocem pachnącym naftaliną

wchodzę na barierkę to długi proces bo wbrew pozorom
łatwiej jest wynająć kreta do oczyszczania czakry
niż stanąć na kawałku metalu kilka pięter nad ziemią

jedna z chmur mówi że życie jest piękne
z czym zgadzam się w zupełności tak tak oczywiście piękna chmuro
pogadałbym dłużej ale muszę już spadać no hej

 

(2) plot twist, żyję

kret spluwa flegmą
kiedy był młody jeździł do Czech z kapelą bigbitową
miłość życia poznał w tunelu pod Pragą
ona próbowała mu wydłubać oczy
on do tej pory pamięta jej zapach
to były czasy takie same jak zawsze
ale zostały po nich ciekawsze historie

pytam go
panie krecie
czym różni się miłość
od zauroczenia
po czym poznać
która opowieść się kończy
a która zaczyna
panie krecie
nie zapytam jak żyć
bo trochę się wstydzę
ale może ma pan jakieś
przemyślenia

kret odpowiada że ma tylko garść piasku w kieszeni
po namyśle wskazuje pazurem
na zegarek i chrząka
sięgam po portfel płacę za oczyszczenie czakry
kret ukłoniwszy się grzecznie znika w szczelinach świata

 

lato mężczyzn

faceci bez koszulek wypełzają na ulice z brzuchami
rozdętymi od pewności siebie (nienawiść do płci własnej
tak mnie wychowano) odsłonię ramiona pokażę bicepsy
wytrenowane w walce z globalnym ociepleniem (tak naprawdę
w ogóle z niczym nie walczę
góra plastiku rośnie w torbie na śmieci
zaraz pożre lodówkę i nastanie globalna sauna)
ziści się sen o wakacyjnej miłości (marzenie pachnące skrzypieniem materaca
i prezerwatywą zawiniętą w chustkę higieniczną) wystarczy
odpowiednio długo zatruwać głowę nagłówkami
w stylu EPIDEMIA SAMOTNOŚCI POŁAMIE CI KOŚCI
serce mam ogipsowane lecz to nic mam wolę walki (tak naprawdę
chciałbym tylko jeść czipsy i szukać w nich kapsli z pokemonami
o których za moment nikt już nie będzie pamiętać bo nawet nostalgia
jest wyczerpywalnym surowcem) będę sunąć po chodniku (płynnym jak rzeka
beton stopniał od słońca) i szukać przeciwnika szukać go w sobie
tylko ja stoję na drodze do własnego szczęścia
zanim wyjdę na miasto uderzę z całej siły w lustro
bo

jeżeli twoje własne odbicie mnie nie szanuje
to nie ma co liczyć
na ludzi mijanych na ulicy
którzy i tak są myślami
na biegunie północnym

 

mój nieidealny przyjaciel

mój nieidealny przyjaciel ma wrodzoną łamliwość serca
dlatego lubi długie samotne spacery
ostatnio na takim spacerze zaatakował go pies
wtedy mój nieidealny przyjaciel skulił się na chodniku i głośno zaszlochał
lecz pies nie przestawał go gryźć

następnego dnia mój nieidealny przyjaciel próbował odlecieć na papierowym samolocie
często powtarzał że origami go wycisza
to musiała być prawda bo nawet wiatr nie usłyszał jego wołania

więc mój nieidealny przyjaciel
zmęczony nieudanym odlotem
położył się spać a na powiekach położył dwa ciężkie kamienie
spał tak długo aż sąsiedzi wezwali karetkę
obejrzał go nieidealny pielęgniarz z podkrążonymi oczami
który wstrzyknął mu lek na wieczne zapomnienie
wtedy
mój nieidealny przyjaciel
zamienił się w uśmiechnięte słońce z dziecięcych rysunków

siedzę na ławce i czekam
aż skończy swój długi spacer

Kuba Wacławek – rocznik 2000. Kończę studia magisterskie z filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Wcześniej studiowałem filozofię i – przez krótki moment – wiedzę o teatrze. Zajmuję się reżyserią i dramaturgią w teatrze niezawodowym. Od dziesięciu lat (z przerwami) prowadzę młodzieżową grupę teatralną Szafa na Rozdrożu w rodzinnym Żyrardowie. Poza tym pracuję jako radiowiec. Pisanie uczy mnie szczerości.

Łucja Tuzimek – narodzona z digitalnej stopy egipskej różewicza, CEO radomskiego pibblemaxxingu — @insane_._asylum