Kasia Kozak – dwa wiersze
chciałabym pójść z tobą na spacer ale jeśli się potkniesz nie dam rady cię podnieść
biorę głęboki wdech
pod powierzchnią ciarki
ściekają po tkankach
całe lato unikam kamyków w bucie
poździerałam pięty
w drodze po oranżadę
zajrzałam do studni
paskudnie łuszczę się od potu i słońca
w ceglanym tunelu wyrosły malwy
idę od krzaka do krzaka
żeby zdać ci raport o stanie świata
unikasz mojego wzroku
kiedy ze szczęścia świecą mi się oczy
chciałam cię zabrać ze sobą ale wiesz przecież że
nie dam rady cię podnieść
trzymaj przyniosłam ci oranżadę
obawiam się że już nigdy nie zepnę mięśni i nie pójdę za tobą
stawiasz na stole oranżadę
zdajesz raport ze stanu świata
mięśnie wiotczeją mi coraz bardziej
chciałabym mieć chociaż kamyk w bucie żeby móc się czymś zająć
popękane pięty nigdzie mnie już nie zabiorą
chciałabym zajrzeć do studni
wpaść do środka widzieć już tylko ciemność
nie musieć czekać aż ciemność przyjdzie sama
coraz rzadziej biorę wdech
pozbyłam się wszystkich ciarek spod powierzchni
wszystkie tkanki mam poukładane
zajmują się wysychaniem
ze szczęścia świecą ci się oczy
odwracam wzrok
nie chcę żebyś zobaczyła popękane we mnie
obawiam się że już nigdy nie zepnę mięśni i nie pójdę za tobą
nawet oranżada przestała mi smakować
Katarzyna Kozak – dziennikarka radiowa, studentka etnologii i antropologii kulturowej, wiecznie w trybie niedokonanym, slamerka, ½ rewersu i ⅓ zina „brokat”.
Katarzyna Kozak – dziennikarka radiowa, studentka etnologii i antropologii kulturowej, wiecznie w trybie niedokonanym, slamerka, ½ rewersu i ⅓ zina „brokat”.