Adrianna Sobkowiak – trzy wiersze
apokalipsa w języku (lovage)
język drętwieje od nadmiaru l
mówisz lubię cię a ja słyszę w tym laktację
labilność lęki i inne lepkie substancje
to słowo jest za ciasne
ma w sobie oszczędność nędzny chłód przedmieścia
tłumaczę cię na lovage
love i age
wiek produkcyjny miłości
wiek emerytalny czułości
kroję ten lubczyk
sok wchodzi pod paznokcie
tania gastronomia i przetworzone mięso
mówisz że mnie lubisz jakbyś tylko rzucał ochłap
ale w brzuchu już pęcznieje ci ta fraza
zielone kłącze botaniczny błąd
w ciele nie ma miejsca na semantykę
jest tylko age – starzenie się tkanek
i love – neuroza którą wciskasz między żebra
gryziesz łodygę
zanim powiesz kocham
język ci zarośnie chwastem
policzki
czerwone spieczone
pucolki tłuściutkie bułeczki
po mamie
i też strach i zwątpienie i odliczanie
wszystko wielokrotność trzy
bułkę też głupio kupić tylko jedną
nie kładź torby na stole
nie witajmy się w progu
złap się za guzik bo kominiarz
codziennie 150 mg
but what if i loose my spark?
przezorna zawsze ubezpieczona
wyrosłyśmy z przesądów
ciasny rozstaw kości
musimy siadać ze złączonymi kolanami
bądź cicho dziewczynko
dziewczynka jest ze szkła
pęka od środka
dziewczyństwo to mit założycielski
powtarzany w zapachu sparzonej kapusty i niedzielnego rosołu
fałda skóry uważaj ją za świętość
w biodrach pęcznieje apokalipsa
czy posłuszne córki
(suki i tak mam)
nie roratnia świeca a mięso
palce twarde rzepy
szept czystość brak dowodów że żyjesz
odpluwam różowy lukier
w stawach trzeszczy las
leżę twarzą do ziemi
usta pełne czarnoziemu
(gdzie te moje suki)
Adriana Sobkowiak – absolwentka Kuratorstwa oraz Mediów interaktywnych, związana z Poznaniem. Interesuje się zagadnieniami feminizmu, posthumanizmu i czarownicami. Pojawiła się w takich miejscach jak Strona Czynna, POZa
linią, Zakład czy Składka. Finalistka 21. edycji projektu Połów. Poetyckie i prozatorskie debiuty 2026 Biura Literackiego.
Mykyta Chertolias – poeta i artysta wizualny mieszkający w Krakowie. @abzwei