Dagmara Borkowska – cztery wiersze
Na siebie na siebie na siebie
Ani to pierwszy papieros
Ani pierwsze ukłucie tatuażu
Ani meszek pod pachą
To też nie usta – usta
Pełne wątpliwości
I taniego wińska
Głupia myślałam, że to dyplom
Chłopak, wynajem, wypłata
Tu każdy może wpisać dowolnie
………………………………..
Ha!
To tak bardziej skromnie idzie
Szepcze, łaskocze oddechem
za uszkiem
To tak bardziej, bliżej
W objęciach swoich ramion
Gdzie nago czuje się
Amorficzne dźwięki zgody
Na siebie, na siebie, na siebie
Wstążką znaczymy granicę
Obdarły się kolanka ze skóry
Żywa krewka skrzy się w lipcowym
Słońcu, przebija białą podkolanówkę
Woda utleniona studzi serduszko
Szczypie zamiary dziewczynek
My piękne, my głupie
Biegamy maratony
Gramy scenariusze napisane przez
Pokancerowane staraniem dłonie babek
Szczerzymy ząbki, usta,
Piersi, tyłki, łydki
Pachniemy słodkim lipcem
Ubrane w maki, chabry i rosę
Jak służki piękna
Oramy ciała, do cna
Do przeżucia
Dla choćby jednego spojrzenia
Wymięte, stare
Późno ścinamy warkocze
Wstążką znaczymy granicę
Body horror
A jeśli mierzyć to ciałem
to tak, to już nawet dawno
dokonało się
Z jednej cebulki, po trzy włoski
Nie boją się ostrzy, wrastają w skórę
Pod kolanem, w cieniu
Pulsują fioletowe pajączki
Wypełnione bulgoczącą krwią
Prawy jajnik, zawsze prawy
Ostrzega, że muszę być gotowa
Że dzisiaj, ale może też za tydzień
Albo wcale
Na twarzy mam ich całą kolekcję
Żyją tu błyszczące łepki cyst
Czarne zalążki, trailery koszmarków
Są blizny, albo ładniej:
Dziurawa nostalgia ospy
Sebum zapewnia im poślizg
Jest erotycznie
Brzuch splątany taśmą jelit
Śmietnik, bóstwo, dom
Nie mogę się zdecydować
We wstydzie jątrzących hormonów
Jestem ciałem gatunkowym
Wyświetlam body horror
Rączka w dłoń
Jeszcze ją trzymam za rączkę
Nieznośnie mokrą od potu
Klejącą od waty cukrowej
Zgadzam się za nią
Dla niej
Tak śpiewamy refren
W korowodzie zależności
Boję się za nią prosić
Mieć czasowniki wobec
Chłopaków, chociaż już mężczyzn
Wymagać, nie zgadzać się
Wymagać, nie zgadzać się
Wymagać, nie zgadzać się
Piszemy to w zeszycie w kratkę
Gdzie tłustą plamę zostawiła kanapka
z żółtym serem
Sercem???
Na klej jesteśmy złączone
Idziemy rączka w dłoń
Dagmara Borkowska absolwentka Produkcji Form Audiowizualnych Uniwersytetu Gdańskiego. Publikowała wiersze oraz opowiadania na łamach: Strony Czynnej, G’rls ROOM, Girls and Queers to the Front oraz Tlenu Literackiego. Mieszka blisko wody.